Marek Mandla: o lidze jeszcze nie myślimy

TEKST
08 marca 2010
Marek Mandla: o lidze jeszcze nie myślimy

Kolejny etap przygotowań zakończyli piłkarze bialskiej Stali. M.in. o zgrupowaniu w Dzierżoniowie rozmawiamy ze szkoleniowcem zespołu, Markiem Mandlą.


– Jak oceni Pan kilkudniowy obóz?
Marek Mandla:Przede wszystkim trzeba podkreślić, że mieliśmy dobre, a wręcz doskonałe warunki, jak na taką klasę rozgrywkową. Boisko było świetnie przygotowane mogliśmy więc skupić się na doskonaleniu naszej gry. Cele zakładane przed zgrupowaniem udało się nam zrealizować i z tego należy się cieszyć.


– Rozegraliście dwa mecze kontrolne, które były chyba bardzo cenne ze szkoleniowego punktu widzenia?
M.M.: – Trafiliśmy na bardzo mocnych sparingpartnerów, występujących w rozgrywkach na szczeblu III ligi. Górnik Wałbrzych prezentuje poziom podobny do Ruchu Radzionków z ubiegłego sezonu i również mierzy w powrót do czasów świetności. Na pewno możliwość gry z takim przeciwnikiem jest dla nas wartościowa. Pozytywnie oceniam także wygrany mecz z ekipą ze Świdnicy, która w poprzednim sezonie tak, jak i my nie zdołała przebrnąć baraży o wejście do II ligi. Przyznam, że na tle wspomnianych rywali prezentowaliśmy się naprawdę nieźle.


– Największym problemem zespołu wydają się być kontuzje…
M.M.: – Stopniowo zawodnicy zmagający się z urazami dochodzą do siebie. Podczas zgrupowania nie mogłem skorzystać z Damiana Zdolskiego i Marcina Rejmanowskiego, a przecież to ważni piłkarze dla drużyny. Obaj powinni rozpocząć treningi końcem tygodnia i mam nadzieję, że będą w dalszej części sezonu w pełni dyspozycji. Marcin to przecież jeden z naszych najlepszych strzelców, a w tym okresie nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania kontrolnego. Chciałbym mieć do dyspozycji wszystkich piłkarzy z naszej kadry, bo to podstawowy warunek, abyśmy jako zespół osiągali wyniki jakich oczekujemy.


– Jakie są plany dalsze plany przygotowań?
M.M.:Idziemy ustalony rytmem i nic nie zmieniamy na siłę. Musimy wciąż pracować nad doskonaleniem piłkarskich elementów. Do ligowego meczu zostało nam sporo czasu. W najbliższą sobotę zagramy sparing z Polonią Łaziska Górne, a niewykluczone, że kilka dni później jeszcze jeden test-mecz. O lidze nie myślimy więc jakoś szczególnie intensywnie. Nie mamy spektakularnych wzmocnień, ale piłkarze, którzy grali jesienią radzili sobie całkiem dobrze. Chcemy wygrywać kolejne spotkania, nawet jeśli są to tylko sparingi. Chciałbym, aby zawodnicy dawali z siebie maksimum w każdym meczu, co będzie korzyścią dla całej drużyny.